piątek, 18 stycznia 2013

Wieczna walka z chujnią

Gdybym miał możliwość przemiany w wampira zrobiłbym to bez zastanowienia.
Ktoś zapyta: "Ale Michał dlaczego? Twoja dusza będzie przeklęta i będziesz musiał zabijać ludzi, żeby żyć!".
Po pierwsze to nie ludzi tylko ścierwo zwane ludźmi bym zabijał przez co niebiosa powinny być mi wdzięczne. Po drugie: mógłbym prowadzić wieczną wojnę z chujnią i dzięki temu, że byłbym nieśmiertelny wojna ta wyglądałaby niezwykle widowiskowo. Jednym słowem: nie pierdoliłbym się (tak, w każdym poście musi paść minimum jedno przekleństwo). Byłbym takim wampirzym Robin Hoodem. Bogatym zabierał bym alkohol i inne używki, i rozdawał biednym, których nie stać na to. Dodatkowo posiałbym przed domem rzodkiewkę.
Lista rzeczy do zrobienia po zamianie w wampira:
- wyssanie całej krwi Natalii Portman
- unicestwienie wszystkich pracowników (co do jednego) telewizji polsat i tvn
- rozprucie sobie żołądka i zobaczenie jak wygląda od środka,
- wyjęcie sobie oka i spojrzenie nim na siebie
- wstrzyknięcie 0,7 litra Żubrówki (tej ze słomką)
- walka z Najmanem

2 komentarze: