poniedziałek, 6 maja 2013

"Perfekcyjna pani domu", czyli kiła i....mogiła.

Szczerze mówiąc i pisząc, to bardziej zdziwiło by mnie gdyby takie coś jak ten program nie powstał. W końcu to telewizja tvn. Czyli takie telewizyjne WC. Osoba świadoma, co ogląda zaraz wszystko spuszcza i puszcza w niepamięć. Osoba nieświadoma - ma łeb w środku cały upierdolony w gównie i im dłużej to trwa tym trudniej to doczyścić. Z czasem nadchodzi taki moment, że nadaje się już tylko do wyjebania.
"Perfekcyjna pani domu" to program..."szoł"...czy po prostu brakujące ogniwo w mojej tezie na temat: "Człowiek jako najniższa forma życia na Ziemi". Jak można z ludzi robić aż takich debili? Bo wiadomo, że i tak są. Ale aż tak?! Czy trzeba robić naprawdę wjazd z kamerą do domu, płakać i robić z siebie szmaciarstwo, żeby w domu było czysto? Robić panikę i pośmiewisko? Czy tak ciężko wziąć tę szmatę  w łapę i wytrzeć to gówno po kotku jak się kotka kurwa chciało?? Nie! Trzeba najpierw mordę pokazać w telewizorni. Pani prowadząca jako mistrz w swoim fachu pomaga tym brudasom posprzątać ich własny dom. A tak w ogóle to ona nie jest wcale taka perfekcyjna. Gdyby była to by nie miała odbytu. :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) :)

1 komentarz:

  1. Nic dodać nic ująć. Syf jaki wszelkie media przez ostatnie 25 lat narobiły w ludzkich mózgach i chała jaką prezentują w swych programach jest porażająca. PRL i jego programy to przy tym badziewiu nieosiągalne szczyty. Nie wspominając o klasie dziennikarzy i ich umeijętnoci wysławiania się. Wystarczy posłuchać choć raz jak opowiadał Jerzy Waldorf, czy choć jeden odcinek niezapomnianej Sondy by zrozumieć przepaść jaka te epoki dzieli.

    OdpowiedzUsuń