piątek, 28 czerwca 2013

Rozkoszująca się w zakupach jebana baba, a ja za nią w kolejce bo innego wyjścia nie ma (to znaczy jest, ale akurat nie mam przy sobie noża)

Sorry, że tak wulgarnie, ale inaczej się nie da. To zbyt mało nawet...Bo jak inaczej nazwać ten element naszego społecznego żywota. Jak tą babę usunąć? Jak się jej pozbyć? Czy to w ogóle jest możliwe? Czy w pewnym momencie eksplodować i ten serek wiejski na ryju jej rozjebać po czym pójść za sklep i Dębowe razy trzy wypić? Sam już nie wiem...A może tej tej starej rurze przy wszystkich założyć reklamówkę na siwy łeb i przydusić...myśli jest wiele, a cel zawsze ten sam - kupić kurwa jak człowiek produkty spożywcze niezbędne do życia jeszcze w tym stuleciu!!!! Te martwe tkanki myślą, że przyszły sobie na pogaduszki do sklepu. To, że już ich nie ma kto popychać nie czyni z nich księżniczek zgromadzeń sklepowych do chuja! Ja też jestem człowiekiem :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz